Rodzina Winnickich

Gdy młodemu małżeństwu udało się powrócić po I wojnie światowej do Szczepówki, rodzinny dworek Bogusławy okazał się częściowo zrujnowany. To, co ocalało, wystarczyło, by na nowo rozpocząć życie w miejscu, w którym dla nich wszystko się zaczęło. Dzień po dniu, stawiając czoła przeciwnościom, odbudowywali dom i piwnice, w których miały dziać się prawdziwe cuda. Bogusława przez wiele lat z wypiekami na policzkach słuchała opowieści swojego ojca, w których snuł plany dotyczące rozległych pól otaczających dworek. Teraz, po latach, chciała urzeczywistnić to, co dla jej rodziców było tylko wielkimi marzeniami.
Ślub Henryka i Anny odbył się w odbudowywanym po II Wojnie kościele w Szcze-pówce. Mimo faktu, że nieliczni goście mogli zająć miejsca w ocalałych ławach,
a w bocznej nawie wciąż brakowało zadaszenia, mieszkańcy wspominają, że dla zapatrzonych w siebie nowożeńców to wszystko nie miało znaczenia. Poznali się jeszcze w trakcie wojny, gdy młodziutka Anna pracowała przy zbiorach. Ich miłość rozkwitła wśród winnych krzewów, dlatego od razu wróżono im świetlaną przyszłość.


O ich ślubie mówiono „królewski!”, o sukni panny młodej, że „bajkowa”, o panu młodym, że jak prawdziwy filmowy amant. Zimowy dzień, mróz i wirujące w po-wietrzu płatki śniegu dodały uroku tej wspaniałej uroczystości. Sakramentalne "tak" powiedzieli sobie w otoczeniu rodziny i znamienitych gości. Wzruszenie nie opuszczało panny młodej, a jej małżonek dumnie prowadził ją kościelną nawą główną. To wspaniałe wydarzenie zbiegło się z premierą filmu "Wesele". Emilia zaangażowała się w działania charytatywne na terenie Szczepówki. Dla wielu mieszkanek stała się przykładem wzorowej małżonki i kochanej matki. Uczestniczyła w wielu społecznych przedsięwzięciach, a Antoni dokładał przez lata wszelkich starań, by rodzinna winnica wciąż rozkwitała i się rozrastała.

W przeciwieństwie do swojego starszego brata niechętnie uczestniczył w pra-cach w winnicy i już od najmłodszych lat przejawiał zupełnie inne zainteresowania. Wśród młodych mieszkanek Szczepówki uchodził za kobieciarza i Don Juana, a mimo to nie narzekał na brak zainteresowania. Gdy po ślubie Emilii i Antoniego obwieścił swoje plany dotyczące wielkiej podróży po świecie, złamał zapewne niejedno serce.


Kazimierz i Paulina
Pokładano w nim ogromne nadzieje. Wychowywany wśród krzewów winnych, zbierający doświadczenie od najmłodszych lat, po ukończeniu szkoły wycofał się całkowicie z rodzinnego biznesu i, mimo protestów ojca, wynajął mieszkanie w centrum Szczepówki i zajął stanowisko w urzędzie miasta. Był to powód wielokrotnych spięć w rodzinie Winnickich.
Katarzyna
Z ogromnym zapałem podeszła do pracy w Winnicy, bo nie wyobrażała sobie siebie w innym miejscu niż przy biurku w dworku. Przez większość życia konkurowała z Kazimierzem o względy ojca, a gdy brat odsunął się od winnicy, dostrzegła na siebie szansę, by urosnąć w oczach ojca. Winnica stała się jej pasją i obsesją i za wszelką cenę próbowała przelać tę niezdrową miłość na swoje dzieci.


Miłosz
Odsunięty przez rodziców od rodzinnej winnicy, odnalazł swoją drogę w straży pożarnej, gdzie po studiach zajął miejsce ratownika medycznego. Nigdy nie walczył o względy dziadków czy ciotki, a ze swoją kuzynką Dianą utrzymywał bardzo dobre relacje. Często wspominał nieliczne chwile spędzone wśród krzewów winnych i zastanawiał się, czy gdyby pozwolono mu zdecydować, sam również wybrałby podobną drogę jak ojciec. Po tym jak Klara wróciła do Szczepówki i wprowadziła do jego życia sporo zamieszania, Miłosz zakończył swój dotychczasowy związek i próbował odzyskać dawną miłość.
Diana
Najmłodszy w rodzinie powinien mieć najłatwiej. Diana przekonała się, że może być dokładnie odwrotnie. Jej matka próbuje zatrzymać ją w winnicy za wszelką cenę. Ich relacje pozostawiają wiele do życzenia, na dodatek Diana nie ma szczęścia w miłości i za każdym razem lokuje swoje uczucia w nie-odpowiednich rękach. Nie może liczyć na wsparcie rodziców, a jedyna osoba, z którą mogła porozmawiać o swoich wątpliwościach, zaginęła. Gdy Emilia wróciła do dworku, nic już nie było takie samo.
